Rozlew do butelek

Ostatnim procesem w produkcji domowego piwa jest rozlew. Rozlewamy głównie do butelek, ale możemy też do kega lub puszek. Przyznam się, że rozlew do kega i puszek jest mi obcy (może kiedyś zgłębię tą wiedzę), więc w tym wpisie skupię się na butelkach.

Butelki

Przed rozlewem warto zaopatrzyć się w wystarczającą liczbę butelek. Dobrze żeby były umyte i czyste. We wcześniejszym wpisie pokazuję jak przygotować butelki.  Musimy je zdezynfekować, można do tego użyć np. preparatu OXI One. Płuczemy je i zostawiamy do wyschnięcia. Pomocna też może być suszarka do butelek.

Musimy też przygotować fermentor z piwem. Warto jest ustawić go w miejscu rozlewu chwilę wcześniej żeby piwo nie było wzburzone.

Refermentacja

Refermentacja jest to wtórna fermentacja w butelkach w celu nagazowania piwa. I tu możemy używać dropsów do refermentacji, cukru lub glukozy.

Jeżeli używamy dropsów to podczas rozlewu dorzucamy do butelki dropsy zgodnie z instrukcją producenta i temat mamy załatwiony.

W przypadku cukru i glukozy musimy najpierw odmierzyć odpowiednią ilość (jest różna w zależności od stylu), ale nie więcej niż 120g na 20 litrów czyli jakieś 3g na 0,5 litra (inaczej narażamy się na powstanie granatów, co jest bardzo niebezpieczne). Możemy  odmierzoną ilość dosypywać do każdej butelki, lub rozpuszczamy cukier lub glukozę w wodzie, najlepiej gorącej i wlewamy do czystego zdezynfekowanego fermentora. Następnie dolewamy do niego piwo po fermentacji próbując go nie napowietrzyć. Tak przygotowane piwo będziemy rozlewać do butelek.

Piwo możemy rozlewać z fermentora z kranikiem i wlewać je bezpośrednio do butelek. Możemy ułatwić sobie rozlew i użyć wężyka i zaworka grawitacyjnego, co przyśpieszy rozlew. Jak na poniższym filmiku.

Działanie zaworka grawitacyjnego.

Do rozlewu nie używam fermentora z kranikiem tylko zanurzam jeden koniec wężyka bezpośrednio w piwie a na drugim końcu używam zaworka do rozlewu. Po prostu nie ufam kranikom.

Kapslowanie

Kiedy mamy rozlane piwo do butelek można je zakapslować. Oczywiście możemy też to robić podczas rozlewu. Wcześniej powinniśmy zdezynfekować też kapsle np. OXI. Oprócz standardowych srebrnych możemy kupić sobie kapsle w różnych kolorach. Będzie to fajny dodatek do naszego piwa lub sposób na oznaczenie poszczególnych warek.

Do kapslowania potrzebna jest kapslownica. Najbardziej znana jest Greta i na początek przygody z piwem powinna być dobra. Ja swoją Gretę wymieniłem na Kapslownicę stołową Heavy Duty, co przyśpieszyło kapslowanie. Na poniższym filmiku widać jak mało czasu zajmuje kapslowanie.

Kapslownica HD w akcji.

A po skończonym rozlewie, umyciu sprzętu i posprzątaniu nieporządku, który zrobił się w międzyczasie możemy cieszyć oko prawie gotowym piwem.

I teraz najtrudniejsza część piwowarstwa.

Czekamy.

Piwo musi poleżeć 2 tygodnie w temperaturze pokojowej żeby się nagazowało oraz minimum 2 tygodnie (w zależności od stylu) w chłodnym miejscu. I jest gotowe do spożycia.

Na zdrowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.